sobota, 14 marca 2015
sobota, 14 lutego 2015
***
Żyć
bez celu, umrzeć bez powodu,
Żyć bez powodu, umrzeć bez celu.
Czym byłyby kwiaty bez barw?
Tym, czym byśmy byli bez miłości,
Czym ptaki są bez nieba.
Czym jest świat bez Ciebie?
Skoro psy nie trafią do raju,
Nie chcę spędzić w tym piekle sekundy.
Boże, wstydź się, że stworzyłeś mnie
Tak delikatną i dziką zarazem,
Anielsko przeklętą.
Żyć bez powodu, umrzeć bez celu.
Czym byłyby kwiaty bez barw?
Tym, czym byśmy byli bez miłości,
Czym ptaki są bez nieba.
Czym jest świat bez Ciebie?
Skoro psy nie trafią do raju,
Nie chcę spędzić w tym piekle sekundy.
Boże, wstydź się, że stworzyłeś mnie
Tak delikatną i dziką zarazem,
Anielsko przeklętą.
niedziela, 25 stycznia 2015
Nadzieja
Raz, dwa... nie policzyła do dziesięciu.
Zacisnęła pięści, lecz pokonała sztywność mięśni.
Otworzyła oczy.
Spojrzała w lustro na zapłakaną twarz.
Nie poznała swego odbicia.
Nie chciała tej osoby znać.
Spuchnięta, kiedyś piękna.
Dziś mimika wskazywała na smutne przeżycia.
Przyjaciele zniknęli, tak jak ona teraz miała,
bez pożegnania.
Była całkiem zimna, choć jeszcze żywa.
Nigdy nie zapomniała. Złe głęboko ukryła.
Usnęła.
Na nic lepszego nie było jej stać.
Nie skoczyła, nie pofrunęła, jak ptak.
czwartek, 15 stycznia 2015
sobota, 10 stycznia 2015
Pies
Mój pies skacze jak Piotruś Pan
Spakował do plecaka
Wszystkie swoje zabawki
Chyba pragnie przygody
Podaje łapy siada
Kładzie się i zdycha
Nauczę go jeszcze myć naczynia
I podlewać kwiaty
Obudziła mnie słodka woń mięsa
Upiekł paszteciki
Pyszne z przepisu mojej mamy
W środku wróżba: Hau Hau Hau
środa, 7 stycznia 2015
wtorek, 6 stycznia 2015
Czas
Nadszedł już czas
Zapomniał że lubi chodzić na spacery
Zapomniał barwy kwiatów i nuty ptasich pieśni
Zapomniał że nieśmiały dotyk deszczu
To nie bolesne uderzenie ulewnych kropli
Popatrzył czasowi prosto w oczy
Odszedł już czas
Nie odczuł różnicy
Zapomniał że lubi chodzić na spacery
Zapomniał barwy kwiatów i nuty ptasich pieśni
Zapomniał że nieśmiały dotyk deszczu
To nie bolesne uderzenie ulewnych kropli
Popatrzył czasowi prosto w oczy
Odszedł już czas
Nie odczuł różnicy
Granice
Jestem tu
Pod skórą i grubą pierzyną
Pod mapą malowaną twym dotykiem
Tylko miłość może sprawić że mnie zobaczysz
Będę tu
Bo wypłynę z naczynia pełnego smutku
Bo miłość nie zna granic
piątek, 2 stycznia 2015
Upadek
Lecę w dół, moje serce rozrywa się o skały
i ta ciepła niegdyś krew rozpływa się w wodzie,
jak łzy, znikające w poduszce.
Mrużę oczy, próbując ogarnąć,
wszystkie kawałki ciała, porwane przez fale,
jak myśli, targane, uczuciami.
Tonę, plany i marzenia ciągnąc za sobą.
Wydarzenia, które mogłyby się zdarzyć,
zmieszają się z mułem.
Czy ktoś mi pomoże?
Jest dla mnie szansa,
Czy zostanę kolejnym, ukrytym skarbem w oceanie zmartwień?
Jest dla mnie szansa,
Czy zostanę kolejnym, ukrytym skarbem w oceanie zmartwień?
Subskrybuj:
Posty (Atom)